Nabywanie nieruchomości, budowa domu, wykańczanie mieszkania – wszystko to stanowi największe inwestycje w życiu przeciętnego Kowalskiego. Niesamowite jest, że pomimo tego jak ważne są to wydarzenia w naszym życiu, ciągle przeważa przekonanie, że najlepiej dogadać się z drugą stroną na przysłowiową „gębę” lub „słowo honoru”. Wymówek na takie postępowanie jest mnóstwo: „bo to polecona firma”, „szkoda czasu na zbędne papiery”, „wszyscy tak robią”.
Chcemy Ci pokazać jak wiele możesz zyskać podpisując nawet najprostszą umowę z firmą wykonawczą. I wcale nie chodzi o to, aby taka umowa miała 20 stron i zabezpieczała Ciebie na każdy możliwy sposób – takiej umowy nikt nawet nie przeczyta i nie zgodzi się podpisać. Chodzi o to, aby w partnerski i zrównoważony sposób ustalić i spisać najważniejsze kwestie, aby było jak najmniej pola do sporów i wątpliwości. Z takim właśnie zamysłem powstały wszystkie nasze dokumenty na DomowePapiery.pl
A oto powody, dla których warto (a nawet trzeba) zawrzeć pisemną umowę:
Wiesz komu tak naprawdę zlecasz wykonanie prac.
Bardzo często ludzie w ogóle nie wiedzą kto wykonuje im prace. Wprawdzie znają osobę, z którą dogadywali się, a nawet osoby, które przychodzą i faktycznie pracują. Ale w sumie to nie wiedzą, czy to są pracownicy, podwykonawcy czy właściciele firmy. Gdy dochodzi do jakiegoś sporu, to nie wiedzą kogo pociągnąć do odpowiedzialności. Często dopiero po jakimś czasie okazuje się, że prace są wykonywane przez grupę ludzi, z których każdy prowadzi swoją działalność i inwestor wplątywany jest w skomplikowane rozliczenia pomiędzy wykonawcami. Albo okazuje się, że firma faktycznie nie istnieje, nie jest nigdzie zarejestrowana lub jest założona „na żonę”. Dlatego tak ważnym jest, aby w umowie wskazać kto dokładnie jest wykonawcą prac. Co więcej, na DomowePapiery.pl pomagamy weryfikować te firmy – Ty wskazujesz nam NIP wykonawcy, a my sprawdzamy czy taka firma faktycznie jest zarejestrowana w Polsce, czy aktywnie prowadzi działalność gospodarczą, nie jest w upadłości lub w rejestrze dłużników. Jeżeli zależy Ci na takiej weryfikacji przejdź do zakładki "Sprawdź wykonawcę".
Przejrzyste warunki współpracy.
Umowa musi określać dokładny zakres prac zlecanych wykonawcy. Wielokrotnie na salach sądowych można usłyszeć od wykonawcy „ale nie ja to robiłem, to robiła inna firma” albo „to nie było w umowie i nie należało do moich obowiązków”. I tak naprawdę, gdy nie mamy podpisanej umowy, ciężko ustalić co faktycznie zostało zlecone wykonawcy, a co inwestor zamierzał zrobić sam lub przy użyciu innej firmy. Bardzo często powstaje spór o to, kto ma wykonać poszczególne obowiązki lub dostarczyć odpowiedni materiał i sprzęt. Inwestor zawsze liczy na kompleksowe wykonanie zlecanego zakresu przez wykonawcę, a wykonawca zawsze stara się ująć jakieś prace jako „roboty dodatkowe”, za które oczywiście chce dodatkowego wynagrodzenie. Spisanie zakresu prac w umowie rozwiązuje ten problem. Jeżeli coś zostało ujęte w umowie, to wykonawca powinien wykonać to za umówionym wynagrodzeniem. Natomiast jeżeli trzeba wykonać jakiś zakres prac, chociaż nie ujęto tego w umowie – mamy do czynienia z robotami dodatkowymi.
Jednoznaczne terminy.
Z doświadczenia wiemy, że terminy wykonania prac to największe utrapienie inwestorów w Polsce. Jeżeli nie spiszemy dokładnych terminów rozpoczęcia i zakończenia prac, to tak naprawdę nie wiemy, kiedy wykonawca zjawi się na terenie budowy i kiedy zakończy prace. Przy dużym zakresie prac wskazane jest również ustalenie terminów poszczególnych etapów. A pamiętać przy tym trzeba, że od terminowego wykonania prac przez jednego wykonawcę zależy cały harmonogram budowy. Wystarczy, że firma wykonująca posadzkę opóźni się ze swoimi robotami o tydzień, a zaraz usłyszymy, że firmy, które miały zająć się pracami wykończeniowymi mają już zarezerwowane terminy na najbliższe pół roku. I tak opóźnienie jednej firmy przekłada się na całą budowę. Dlatego tak ważnym jest jednoznaczne określenie terminów w spisanej umowie i trzymanie się ich. Najczęstszym sposobem zabezpieczenia się na wypadek niedotrzymania jakiegoś terminu przez wykonawcę jest zastrzeżenie kary umownej na wypadek niedochowania terminu lub zastrzeżenie prawa do odstąpienia od umowy przez inwestora.
Przejrzyste warunki płatności.
Najgorszym, a mimo to wciąż powszechnie praktykowanym zwyczajem, jest dawanie wykonawcy zaliczki na wykonanie prac i to bez żadnej spisanej umowy, a nawet pokwitowania. Ile razy słyszeliśmy historię, że fachowiec zniknął zaraz po tym jak otrzymał pieniążki i jakoś nie kwapi się z rozpoczęciem prac. Bardzo często również powstają spory w trakcie realizacji prac. Okazuje się, że wykonawca dolicza sobie do wynagrodzenia wymyślone kwoty, twierdząc, że to wynagrodzenie za "roboty dodatkowo". Wszystkich tych niedomówień i sporów można uniknąć w bardzo prosty sposób - wystarczy na początku współpracy ustalić i spisać w umowie konkretne warunki i terminy wypłaty wynagrodzenia za zlecone prace. Płatności można również w bardzo prosty sposób rozbić na etapy prac, minimalizując tym samym ryzyko wykonawcy, że inwestor nagle zniknie po otrzymaniu sporej zaliczki, ale również minimalizując ryzyko wykonawcy, że inwestor będzie ociągał się z uregulowaniem wynagrodzenia do końcowego zakończenia realizacji umowy.
Gwarancja na wykonane prace.
Brak podpisania umowy z wykonawcą prac jest równoznaczny z brakiem gwarancji na wykonane prace. Jeżeli nie wierzysz w to, to oznacza, że nie odróżniasz rękojmi od gwarancji. Wprawdzie chroni Cię rękojmia, ale wynika ona ze skomplikowanych przepisów kodeksu cywilnego, w których ciężko się połapać nawet prawnikom. Gwarancja za to wynika wyłącznie z oświadczenia wykonawcy prac, które to oświadczenie powinno być zapisane w pisemnej umowie. To właśnie w tym miejscu powinna być informacja przez jaki okres wykonawca udziela gwarancji, co dokładnie ta gwarancja obejmuje i co wykonawca będzie musiał zrobić (i w jakim terminie) gdy coś się kolokwialnie pisząc "zepsuje" po zakończeniu prac. Wszystkie wzory dokumentów dostępne na DomowePapiery.pl zawierają właśnie takie precyzyjne zapisy o gwarancji na wykonane prace.
Ułatwienie w dochodzeniu swoich praw.
Polskie sądy są dosłownie zapchane milionami spraw. Wśród nich naprawdę sporą część stanowią spory pomiędzy inwestorami i wykonawcami. Jeżeli istnieje pisemna umowa pomiędzy nimi, to sprawa jest stosunkowa prosta – sąd sprawdza co było w ustalonym zakresie prac, co i jak zostało wykonane oraz jakie wynagrodzenie jest należne. W przypadku braku takiej umowy sprawa robi się mocno skomplikowana. Sąd nie wie na co tak naprawdę umówiły się strony, a każda ze stron mówi co innego. Powoływani są świadkowie, ale to również niewiele wnosi do sprawy, ponieważ albo są to osoby bliskie inwestorowi, albo pracownicy firmy wykonującej prace. A wiadomo - każdy pamięta sprawę trochę inaczej. Ponieważ ciężko ustalić na jaką kwotę wynagrodzenia strony w ogóle się umówiły, sąd musi również powołać biegłego, który wyceni wykonane prace, co wiąże się z dużym wydatkiem obciążającym na początku inwestora. Wszystko to powoduje, że procesy takie są niezwykle długotrwałe i kosztowne. Całkowicie inaczej wygląda sprawa, gdy do pozwu dołączona jest spisana umowa.
Podsumowanie.
Podsumowując, poświęcenie godziny na spisanie prostej umowy może oszczędzić Ci kilku lat zmartwień, sporów i stresów. Oszczędzi Ci również olbrzymiego wydatku na prowadzenie skomplikowanego procesu sądowego, w trakcie którego sąd będzie musiał wzywać rzesze świadków i powoływać biegłych. Tak naprawdę nie ma żadnej korzyści z tego, że nie spiszesz umowy z wykonawcą. Skoro są same plusy i żadnych minusów, to dlaczego ludzie wciąż dogadują się z wykonawcami bez żadnego pisemnej potwierdzenia warunków współpracy? Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest brak dostępu do prostych wzorów umów, które można uzupełnić jedynie o najważniejsze ustalenia, wydrukować i podpisać. I tu z pomocą przychodzą DomowePapiery.pl - opracowane przez profesjonalnych prawników wzory umów, z których może skorzystać każdy.
